Znacie słowa francuskiego ekologa René Jules Dubos: Myśl globalnie, działaj lokalnie. Często to od lokalnych działań zaczynają się zmiany myślenia i działania w różnych obszarach związanych ze środowiskiem. Te lokalne inicjatywy wyprzedzają działania na szczeblu krajowy czy międzynarodowym. Są dobrym przykładem, że się da. Tak jak pokazane we wcześniejszym tekście przykłady dużych rozwiązań z Rotterdamu czy Berlina, które naśladowane są w innych miejscach – Zmienić myślenie o deszczówce (i śniegu) – duże projekty miejskie. Jest jednak szeroka paleta mniejszych i rozproszonych działań, które można wdrażać na szczeblu samorządowym czy osiedlowym, ale wymagają zmiany schematu działania i systemowego, jednorodnego podejścia do wszystkich inwestycji.

Zacznę od tematu, którym zainteresowałem się na początku swojej ścieżki zawodowej. Zielone dachy to przykład wielofunkcyjnych rozwiązań opartych na naturze, które martwą powierzchnie dachów zamieniają w wielofunkcyjne ekosystemy, rekompensując częściowo teren, który zabieramy naturze pod miejską zabudowę. W krajowych przepisach prawnych istnieje zapis, który niejako zachęca do tworzenia takich dachów. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie [1] w paragrafie 39 jest mowa o tym, że przynajmniej 25% powierzchni działki budowlanej przeznaczonej pod zabudowę wielolordziną, budynki opieki zdrowotnej (z wyłączeniem przychodni) oraz oświaty i wychowania, powinien zajmować teren biologicznie czynny. Z definicji jest to:  „rozumie się przez to grunt rodzimy pokryty roślinnością oraz wodę powierzchniową na działce budowlanej, a także 50% sumy nawierzchni tarasów i stropodachów, urządzonych jako stałe trawniki lub kwietniki na podłożu zapewniającym ich naturalną wegetację, o powierzchni nie mniejszej niż 10 m2”. I w sumie na tym koniec. Nie ma innych przepisów, które zachęcałyby do szerszego stosowania zielonych dachów. A przynoszą one wiele korzyści w tym retencję wody, co dobrze pokazali w swojej pracy Mentens i in. [2].

Różnica w odpływie deszczu z dachu tradycyjnego w porównaniu do dachu zielonego – Typowy skumulowany odpływ z niezazielenionego dachu i ekstensywnego zielonego dachu obserwowany w Leuven (Belgia) podczas 24-godzinnego okresu deszczu o wartości 14,6 mm (kwiecień 2003 r., 17:00–17:00 następnego dnia). Oba dachy miały nachylenie 20◦ (źródło [2])

Podczas, gdy w Polsce mówi się o zielonych dachach, są już one (z)realizowane na duża skalę. Pomagają w tym różne sposoby zachęt czy regulacji prawnych, np.:

  • Dekret z 2000 w Tokio – każdy płaski dach o powierzchni powyżej 1000 m2 musi mieć na dachu roślinność
  • Plan rozwoju Londynu z 2008 roku, w którym wskazuje się zalety zielonych dachów oraz jako rozwiązanie służące poprawie ekologicznej kondycji miast
  • Niemcy – przepisy prawne zachęcają do tworzenia zielonych dachów poprzez ulgi w podatkach i opłatach za odprowadzanie deszczówki
  • Kopenhaga – od 2010 wszystkie nowe budynki z dachem o nachyleniu poniżej 30° muszą mieć zielonych dach – jest to element planu miasta neutralnego klimatycznie i redukcji emisji CO2 do 2025 roku
  • Toronto – prawo wymaga od deweloperów pokrycia każdego nowego budynku składającego się w co najmniej 50% z zieleni.
  • Francja – w 2015 uchwalono ustawę, która wprowadza nowe zasady dot. pokrycia dachów na nowo budowanych obiektów komercyjnych muszą być częściowo pokryte zielenią lub panelami fotowoltaicznymi.

Jak widzicie powyższe podejście wymusza lub zachęca to wdrażania zielonych dachów. Ja liczyłem na to, że proponowane zmiany w podatku od betonozy również przyspieszą rozwój zielonych dachów i innych rozwiązań zwiększających miejską retencję. Niestety zamiast po konsultacjach społecznych ulepszyć proponowane zmiany, postanowiono się z nich całkowicie wycofać, a przeciwne zmianą były m.in. branża firm developerskich, handlowych i przemysłowych… – więcej w tekście Czemu podatek od betonozy zniknął z ustawy suszowej?

Z dachów zejdźmy teraz na ziemię, a właściwie na poziom ulic i chodników. Tutaj wiele działań też można wdrażać przy okazji każdej inwestycji czy to prywatnej czy miejskiej. Jak przykład do analizy wezmę Tarnowskie Góry – po pierwsze dlatego, że to w tym mieście Fundacja Veolia realizuje projekt Akademii wodnej, a po drugie, bo w tym roku miasto to zostało zalane po intensywnych opadach jakie miały miejsce na początku września 2022 r. [3]

W medialnych doniesieniach można było przeczytać m.in. takie komentarze: „Woda zalała m.in. budynki mieszkalne, autobusy komunikacji miejskie, a także drogi. – Każda ulewa to dla mieszkańców stres. Studzienki nie dają rady. Nie inaczej było dzisiaj. Nie umiałam wyjechać z domu, żeby odebrać córkę – relacjonuje jedna z użytkowniczek portalu gwarek.com.”

Jednym z zalanych miejsc było rondo Ranoszka

Jak widać na załączonym filmie woda stoi na asfaltowej powierzchni ronda, a teren zielony jest wyniesiony wyżej i nie ma szansy przyjąć tej wody. Takich rond w kraju jest wiele, a odwrotnego układu jeszcze nie spotkałem – jak znacie jakieś do dajcie znać. Tymczasem na świecie są różne rozwiązania wspierające retencję – kilka przykładów na poniższym obrazku.

Jak jest – widok na rondo Ranoszka w Tarnowskich Górach, jak powinno być: przykład 1 – obniżone rondo z przerwami w krawężnikach, żeby woda mogła spływać do środka rodna https://eaenvironmental.net/low-impact-development/; przykład 2 – zbiorniki retencyjne pod rondem – https://www.geoplastglobal.com/en/solutions/multi-solution/geocycle/; przykład 3 – całe rondo w obniżeniu https://www.researchgate.net/publication/270438104_A_Review_of_the_Adaption_and_Mitigation_of_Global_Climate_Using_Sustainable_Drainage_Cities/figures

Powiecie samo rondo to za mało i za późno – możliwe, że macie rację – wszystko trzeba by obliczyć. W zależności z jakiego obszaru woda spływa w kierunku ronda i od natężeń opadów ekstremalnych trzeba w całym tym obszarze dobrać odpowiednią ilość i wielkość rozwiązań. Od retencji wody na pobliskich dachach, po retencję na poziomie ulicy. I nie tylko już na samym rondzie, ale w całym jego otoczeniu. Oglądając to miejsce z Google street view zauważyłem spory potencjał także na drogach dochodzących do tego ronda.

Miejsca przy rondzie Ranoszka w Tarnowskich Górach, w których można zastosować rozwiązania z zakresu retencji deszczówki. Przykład 1 – plik pdf – https://www.goldcoast.qld.gov.au/gcplanningscheme_0509/attachments/policies/policy11/section_13_4_bioretention_%20swales.pdf; przykład 2 – https://nacto.org/publication/urban-street-stormwater-guide/stormwater-elements/green-infrastructure-configurations/stormwater-curb-extension/; przykład 3 – https://www.chesapeakequarterly.net/V15N1/main1/

Niedaleko ronda jest też centrum handlowe z parkingiem. Na obszarze takiego centrum można zastosować kilka rozwiązań na różnych poziomach – od wspomnianych na początku tekstu zielonych dachów, przez retencję deszczówki z dachu do podziemych zbiorników lub np. do spłukiwania toalet w tym centrum; po rozszczelnienie powierzchni parkingowych, tak jak na poniższych obrazkach.

Przykład parkingu z zieloną przestrzenią retencyjną pomiędzy miejscami do parkowania (źródło: https://pl.pinterest.com/pin/408772103654324369/)
Przykład parkingu z rozszczelnieniami miejscami do parkowania i przestrzenią retencyjną pomiędzy nimi (źródło: https://www.semanticscholar.org/paper/Effects-of-low-impact-development-(LID)-practices-Zimmerman-Waldron/5065051a12e0e5b3c07babc00847e8ca63cd868d)

Odbetonowanie miast to szereg korzyści nie tylko wodnych i szerzej środowiskowych. To poprawa jakości życia i ekonomia zarządzania – lepiej zatrzymać tą wodę niż ponosić straty po zalaniu. Oczywiście z dnia na dzień nie zmienimy całej otaczającej nas przestrzeni, ale jak pokazuje cały powyższy teksty wystarczy myśleć systemowo i długofalowo, aby przy każdym miejskim działaniu identyfikować te przestrzenie, w których da się zrobić coś inaczej – jest też przez to taniej robić coś przy okazji.

Więcej informacji

Materiały od Agencji Ochrony Środowiska USA:

https://www.epa.gov/nps/urban-runoff-low-impact-development

Przewodnik po retencji miejskiej z Bydgoszczy:

Przewodnik po retencji miejskiej z Łodzi

Tekst powstał w ramach współpracy z Fundacją Veolia Polska przy programie Akademia Wodna.

Więcej o programie na stronie https://countryfundacja.veolia.acsitefactory.com/aktualnosci/akademia-wodna

Cytowane źródła:

[1] Dz.U. 2002 nr 75 poz. 690. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu20020750690

[2] Mentens, J., Raes D., Hermy M. 2006. Green roofs as a tool for solving the rainwater runoffproblem in the urbanized 21st century? Landscape and Urban Planning 77, 217–226. https://doi.org/10.1016/j.landurbplan.2005.02.010

[3] Tarnowskie Góry pod wodą. „Jak w Titanicu!” Powódź błyskawiczna zalała ulice i budynki [WIDEO] – https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28889009,tarnowskie-gory-zalane-przez-miasto-przeszly-nawalnice-jak.html