Znacie zapewne hydrę z mitologii greckiej. Mam ostatnio wrażenie, że z fake newsami jest jak z hydrą, ucinasz jedną głowę, wyrastają dwie kolejne. Powoduje to, że fake newsy docierają do odległych obszarów galaktyki i tematów, które do tej pory jakoś się przed nimi broniły. W ostatnim czasie pojawił się mit, jakoby susza, a następnie potencjalna powódź związana z ryzykiem kolejnego niżu genueńskiego, były celowym działaniem. Poniżej rozkładam ten mit na czynniki pierwsze.
Mit dotyczy zbiorników mokrych, które już przy projektowaniu, są z założenia wielofunkcyjne, w tym mają zapewnioną tzw. rezerwę przeciwpowodziową, czyli ilość wody, którą są wstanie zgromadzić, aby ściąć szczyt fali powodziowej i ograniczyć ryzyko powodzi. Ale zanim odniosę się do ich wielofunkcyjności, chciałbym niczym w marvelowskim uniwersum zabawić się w serię „what if…”
A co gdyby rzeczywiście chciano wywołać suszę i powódź? Spójrzmy na celebrytę wśród wodowskazów IMGW-PIB – czyli Warszawa-Bulwary. I pobawmy się liczbami na przekór petycji chcącej wycofać maturę z matematyki.
- 580 m3/s – tyle wynosi średni przepływ na wodowskazie (SSQ – przepływ średni ze średnich rocznych przepływów)
- 182 m3/s – tyle wynosił przepływ w dniu 8.07.2025 r godz. 20:00 na wodowskazie Warszawa-Bulwary
- 398 m3/s – taka ilość wody musiałaby gdzieś znikać powyżej Warszawy, aby celowo wysuszyć Wisłę
- 4 300 000 000 m3 – tyle wynosi pełna pojemność sztucznych zbiorników w Polsce
- 125 dni – tyle czasu napełniały by się zbiorniki przy zatrzymywaniu 398 m3/s i założeniu, że były puste
Oczywiście zbiorniki nie były puste i nie wszystkie są na Wiśle i jej dopływach powyżej Warszawy, więc urealnijmy nieco to what if… przy zastosowaniu powyższego podejścia do obliczeń
Pojemność zbiornika / (SSQ na wodowskazie poniżej zbiornika – przepływ 8.07.2025r o godz. 20:00 na tym wodowskazie)
Zbiornik Soliński – idealnie się nadaje, bo leży w zlewni Wisły i największy zbiornik pod względem pojemności w Polsce. Gdyby chciano osuszyć San, a zatem i Wisłę przy użyciu tego zbiornika to przy założeniu pustej Soliny trwało by to ok. 265 dni. Słyszeliście o tym, że 16.10.2024 r. San przestał płynąć? Gdyby tak było, media od razu zwietrzyłyby okazję i wszyscy byśmy o tym usłyszeli.
Cofnijmy się o te 265 dni. Solina miał wtedy zgromadzone 365,63 mln m3 wody, więc rezerwa powodziowa wynosiła 106,41 mln m3. Celowe wysuszanie Sanu zajęłoby przy tej rezerwie 60 dni. Więc nawet przy chęci wywołania suszy już na początku 2025 roku woda przelewałaby się przez zbiornik – no chyba, że przez wifi byłaby transferowana prosto do morza.
Takie proste analizy można przeprowadzić dla każdego zbiornika. Może w przyszłym roku będzie podobne zadanie maturalne? 😉
Wróćmy do wielofunkcyjności (wielozadaniowych) zbiorników mokrych. Jak napisał na LinkedIn hydrotechnik Tadeusz Bawolski:
„zbiorniki wielozadaniowe (stale piętrzące wodę, tzw. mokre) mają też inne zadania niż tylko ochrona przed powodzią, jak w przypadku zbiorników suchych. Umożliwiają zaopatrzenie w wodę, produkcję energii elektrycznej, pozwalają na zasilanie rzeki poniżej w okresie niżówek podtrzymując w ten sposób życie biologiczne, mogą też pełnić funkcje rekreacyjne. Dlatego woda potrzebna jest w nich przez cały rok i nie można pozwolić na ich nadmierne opróżnienie, nawet gdy wiemy już o zbliżającej się powodzi, ale bez gwarancji ich ponownego napełnienia.
Szybkie opróżnianie i napełnianie zbiornika nie jest też pożądane ze względu na możliwość awarii budowli ziemnej lub aktywacji osuwisk w czaszy zbiornika. Jeżeli wiarygodne prognozy dopływu do zbiornika możemy obecnie opracować na kilka dni przed ich wystąpieniem, i tak jest już za późno na przygotowanie dodatkowej znaczącej rezerwy powodziowej.
Dlatego o procentowym udziale pojemności użytkowej oraz powodziowej w całkowitej pojemności zbiornika decyduje się podczas projektowania obiektu na podstawie analiz hydrologicznych i hydraulicznych. Następnie wszystko ustala się w instrukcji gospodarowania wodą zatwierdzaną w decyzji udzielającej pozwolenia wodnoprawnego. Zgodnie z taką instrukcją obsługa zbiornika podejmuje decyzje o sterowaniu zbiornikiem w zależności od jego funkcji, aktualnej pojemności oraz spodziewanych dopływów. Nie ma tu miejsca na przetrzymywanie wody w ramach celowego powodowania suszy.”
I to by było na tyle. Miłośników fake newsów i teorii spiskowych to pewnie i tak nie przekona, ale ten wpis jest dla tych co mogli zwątpić, a z jakiś powodów sami nie mają czasu zweryfikować tych nieprawdziwych informacji.
Zdjęcie wpisu mojego autorstwa – widok na zbiornik Sulejowski z drona dzięki współpracy z Katedrą UNESCO Ekohydrologii i Ekologii Stosowanej WBiOŚ UŁ.
Chcecie więcej doniesień ze świata nauki i ciekawy wodnych analiz? Wspierajcie nasz blog regularnie poprzez Patronite lub jednorazowo stawiając nam kawę 🙂
Linki:
- Dane o wypełnieniu zbiorników dostępne m.in. na stronach Wód Polskich https://www.gov.pl/web/wody-polskie/sytuacja-hydrologiczna



