Stało się.

Skończyła się telenowela implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/2184 z dnia 16 grudnia 2020 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi (dalej jako dyrektywa lub DWD – drinking water directive). Zresztą nowelizacja samej dyrektywy była również bardzo długim procesem. Warto z tej okazji przypomnieć niezwykle kręte meandry „bólów rodzenia” tych dwóch dokumentów (dyrektywy i ustawy).

Genezy nowelizacji DWD należy doszukiwać się w zasadzie w 1999 roku w Berlinie. Tak, dobrze usłyszeliście – około rok po ustanowieniu nowej (wtedy) dyrektywy Rady 98/83/WE z dnia 3 listopada 1998, czyli poprzedniczki obecnej DWD. Cóż zatem się wtedy wydarzyło? Sprawa miała związek z prywatyzacją Berlińskich Wodociągów i pewnego szumu medialnego (społecznego), który wytworzył się wokół tego tematu. Bez wdawania się w szczegóły, na które tutaj nie ma miejsca, powiem tylko tyle, że był to klasyczny przykład tak zwanej kuli śnieżnej lub jak kto woli reakcji łańcuchowej. Po kilku latach nieustających „przepychanek” w 2011 roku doszło w Berlinie do referendum, w wyniku którego nastąpiła (uwaga trudne słowo): remunicypalizacja, czyli mówiąc w skrócie odwrócenie procesu prywatyzacji – ponowne oddanie miastu kontroli nad wodociągami. Z tej sprawy zrodził się pewien ruch społeczny.

Precyzyjniej: to właśnie sukcesy aktywistów z grupy Berliner Wassertisch (tych od referendum) oraz obawy przed podwyżkami cen wody stały się inspiracją inicjatywy finalnie nazwanej Right2Water, która rozlewając się na wiele krajów europejskich, skutkowała zbiórką prawie dwóch milionów podpisów. To z kolei formalnie zobligowało Komisję Europejską do podjęcia inicjatywy ustawodawczej. Przy okazji tej inicjatywy mającej na celu upowszechnienie dostępu do czystej i bezpiecznej wody oraz blokowanie prywatyzacji wodociągów zaczęto przyglądać się dyrektywie pod kątem koniecznych innych zmian w jej treści.  W związku z tym w latach 2014-2016 przetoczyły się przez różne unijne instytucje konsultacje i prace analityczne. W 2017 roku planowano przedstawić Parlamentowi Europejskiemu i Radzie propozycję nowelizacji DWD – tej z 1998 roku. Oficjalny wniosek złożono w lutym 2018 roku i machina ustawodawcza oficjalnie ruszyła.

Zmiany miały finalnie dotyczyć pięciu aspektów:

  • parametrów jakości wody,
  • analizy i zarządzania ryzykiem,
  • materiałów kontaktujących się z wodą,
  • informowania konsumentów
  • dostępu do wody do picia.

Większość 2018 roku upłynęła komisji ENVI na pracy nad treścią dokumentu i opracowywaniem stanowiska. Raporty, poprawki, dyskusje. Później projekt trafił pod obrady Parlamentu Europejskiego, który przyjął sprawozdanie i poparł nowelizację dyrektywy. Koniec roku 2018 zleciał Radzie UE na dyskusjach o kosztach i innych technicznych kwestiach (nierzadko spornych). Wspólne stanowisko w postaci tak zwanego „Podejścia ogólnego” wypracowano w marcu 2019 roku. Jednak Rada UE to tylko jeden element tak zwanych trialogów –komisji trójstronnych. Trialogi nie zakończyły się sukcesem, gdyż…na horyzoncie zaczęły widnieć wybory do PE. Wybory odbyły się w maju 2019 roku, po czym rozpoczęła się nowa kadencja Parlamentu i przerwa wakacyjna. Negocjacje wznowiono we wrześniu, a w listopadzie zaczęły napływać pewne informacje z dalekiego miasta Wuhan…

Mimo iż trialogi udało się zakończyć jeszcze w 2019 roku, to z wiadomych przyczyn nastąpiła w zasadzie roczna obsuwa. W październiku 2020 roku Rada UE formalnie zatwierdziła wypracowany tekst znowelizowanej dyrektywy, przesyłając go do Parlamentu Europejskiego w celu ostatecznego zatwierdzenia (w II czytaniu). 16 grudnia 2020 Parlament Europejski oficjalnie przyjmuje akt bez poprawek. Dyrektywa została podpisana przez Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego i Przewodniczącego Rady, a następnie 23 grudnia 2020 opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej i po 20 dniach czyli 12.01.2021 roku oficjalnie weszła w życie. Ta data jest dosyć istotna ponieważ  od tego momentu krajom członkowskim zaczął liczyć się dwuletni termin na jej transpozycję (wdrożenie) do prawa krajowego. Czyli tak zwany „deadline” ustawiono na 12 stycznia 2023 roku.

W przypadku Polski dwuletni termin trwał… trzy lata i prawie cztery miesiące. Warto się temu procesowi troszeczkę przyjrzeć bliżej. Najpierw rozgorzały dyskusje nad sposobem przyjęcia DWD. Niektóre głosy optowały za tym, aby stworzyć osobną ustawę poświęconą przykładowo w całości sprawom bezpieczeństwa wody i biorącą niejako na swoje barki ciężar implementacyjny. Finalnie jednak zdecydowano, że będziemy – jako Polska – wdrażać dyrektywę przede wszystkim za pomocą nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków. Na wczesnym etapie prac proponowano również, aby z nazwy ustawy usunąć słowo „zbiorowym” – to przy wodzie, a pozostawić słowo zbiorowe w kontekście ścieków. Później jednak od tego pomysłu odstąpiono. Co istotne dodatkowym zamieszaniem wywołanym wokół nowelizacji ustawy jest fakt, że równolegle trwały (i nadal trwają) prace nad pomysłem przywrócenia samorządom kompetencji do ustalania opłat za wodę i ścieki. Powrót do sytuacji sprzed 2018 roku (opłaty w gestii samorządów, choć pod okiem Wód Polskich) ma być zrealizowany również w formie nowelizacji ustawy o zaopatrzeniu w wodę.

Wracając do implementacji dyrektywy:
Dnia 05.08.2022 roku pojawia się pierwszy projekt nowelizowanej ustawy. Następują konsultacje, ustalenia, ścieranie się różnych „frakcji” i grup interesów.

Po upływie około pół roku – końcem grudnia pojawia się kolejna wersja ustawy. Kompromisowa i pełna nadziei, że zdążymy przed upływem terminu. Termin jednak minął 12 stycznia 2023 roku, a z nim jakby stopniał zapał do pracy. Następna wersja ustawy datowana jest na dzień dziecka roku 2023, po czym projekt utknął gdzieś na etapie prac ministerialnych. W październiku odbyły się wybory parlamentarne, w grudniu uformowano nowy rząd i sprawa utknęła na kolejny rok. W październiku 2024 roku pojawia się kolejna (czwarta) wersja ustawy, ale finał okazuje się jeszcze bardzo odległy. Kolejne wersje „wyskakują” kolejno z datami: 03.03.2025r., 18.06.2025r., 01.07.2025r., 15.07.2025r. Dziewiąte podejście do tematu w postaci projektu z 31.07.2025r. wpływa do Sejmu, ale wiadomo – wakacje. Po nich Sejm zatwierdził (w końcu) projekt wdrożenia postanowień DWD. Ustawa datowana na 26.09.2025r. przechodzi przez Senat i trafia na biurko Prezydenta RP. 7 listopada 2025 r. Prezydent odmówił podpisania ustawy argumentując, że dokument ten stanowi nadregulację w stosunku do wymagań unijnych i doprowadzi do przerostu kosztów. 29.12.2025 roku wniesiono do Sejmu poselski projekt ustawy uwzględniający prezydenckie veto. 13 marca 2026r. Sejm przegłosował nowelizację, a 8 kwietnia 2026r. senat ją przyjął i przekazał  do podpisu Prezydentowi. 30 kwietnia 2026r. Prezydent podpisał ustawę.

Tym sposobem 9uwaga – będzie bardzo długie zdanie, ale chyba w miarę poprawne – Ustawa z dnia 13 marca 2026 r. o zmianie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz niektórych innych ustaw implementująca dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/2184 z dnia 16 grudnia 2020 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi została dnia 6 maja 2026 roku opublikowana w Dzienniku Ustaw pod pozycją 605 i zgodnie z 14 dniowym okresem czasu zaczęła (zacznie – bo tekst piszę przed tym terminem) obowiązywać 21 maja 2026 roku.

Od podjęcia europejskiej inicjatywy nowelizującej dyrektywę do faktycznego wejścia w życie jej postanowień minęło ponad dziesięć lat. Machina polityczno-biurokratyczna jest rzeczywiście bardzo wolna i niedostosowana do zmieniających się technologii i wyzwań. Niektórzy powiedzą, że pośpiech nie jest dobrym doradcą, że pewnie takie rozwlekłe działania pozwoliły uchronić nas przed prawnymi niedoróbkami. Być może w następnym tekście przyjrzę się merytorycznym zmianom wynikającym z nowelizacji prawa. Za szybkość tworzenia i implementacji przepisów wystawiam instytucjom unijnym i naszym krajowym ocenę mierną. Za merytorykę postaram się wystawić równie rzetelną ocenę.

Chcecie więcej doniesień ze świata
nauki i ciekawy wodnych analiz?
Wspierajcie nasz blog regularnie poprzez Patronite
lub jednorazowo stawiając nam kawę

Logo buycoffee.to z napisem 'Postaw kawę za naszą pracę'
Tekst promujący wsparcie finansowe na Patronite.