Dziś w kolejnym wpisie z cyklu #rzetelne_media zajmę się artykułem „Wody Polskie: Nieprecyzyjne przepisy, brak informacji i rozporządzeń” autorstwa Urszuli Mirowskej-Łoskot , który ukazał się w dniu 11.12.2017r. na łamach dziennika Gazeta Prawna.pl.

Zacznę od przytoczenia kliku zapisów nowelizacji, które chciałem dać na końcu, ale po zastanowieniu i analizie artykułu lepiej dać je na początku, żebyście Czytelnicy mogli sami rzetelnie ocenić jakość artykułu.

  • Art. 24b ust. 2. Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przekazuje organowi regulacyjnemu wniosek o zatwierdzenie taryfy w terminie 120 dni przed dniem upływu okresu obowiązywania dotychczasowej taryfy.
  • Art. 24c ust 1. Organ regulacyjny, w terminie 45 dni od dnia otrzymania wniosku ust. 1) ocenia projekt taryfy
  • Art. 24c ust 7. Tymczasową taryfę stosuje się do czasu wejścia w życie taryfy zatwierdzonej
  • Art. 24g Dotychczasową taryfę stosuje się do dnia wejścia w życie nowej taryfy albo tymczasowej taryfy.

Na pierwszy ogień idzie tytuł artykułu – wydaje mi się, że „Wody Polskie” zostały do niego dodane tylko dla zwiększenia liczby odsłon artykułu. Co do dalszej jego części nie można mieć zastrzeżeń, bo rzeczywiście w przepisach prawny dużo się ostatnio dzieje i można się w tym wszystkim zagubić.


W dalszej części artykułu czytamy o: Ogromnym niepokój w związku z powołaniem regulatora cen na mocy nowelizacji z 27 października 2017 r. ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Zgodnie z nią taryf za wodę i nieczystości nie będą już zatwierdzały gminy, ale nowy organ. Jeszcze przez kilkanaście dni tego roku zadanie to będzie powierzone prezesowi Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, a od 1 stycznia 2018 r. przejmie je Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”.”

Komentarz 1: Dla przeciętnego czytelnika wyłania się obraz grozy. „Ogromny niepokój” – szkoda, że wyjaśnienie tego niepokoju znalazło się w ostatnim akapicie artykułu: przedsiębiorcy uważają, że nowy organ jest potrzebny, ale powinien to być organ niezależny od władzy politycznej. Dalej Autorka pisze, że Wody Polskie jako organ państwowy może podejmować decyzje pod naciskiem politycznym, dla spełniania rządowych obietnic.

W kontekście tej myśli zamiast Wód Polskich w tytule autorka powinna raczej umieścić „ustawodawcę” albo określenie „rządy PO-PSL i PIS” – bo koalicja zawiniła długim zwlekaniem z nowelizacją ustawy Prawo wodne, a PIS nie dość, że sam długo zajmował się tą ustawą, to sposób pracy obecnego rządu pozostawia wiele do życzenia, czego skutkiem jest obawa wyrażona w przytoczonych powyżej fragmentach artykułu.

Komentarz 2: Zgodnie z Art. 27a. 1. Organem regulacyjnym jest dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, których ma być 11 w myśl nowej ustawy Prawo wodne.


Kolejny fragment: „Większość przedsiębiorstw będzie miało zaledwie 90 dni na opracowanie nowych wniosków taryfowych. Termin upłynie w marcu.”

Komentarz 1: Co autorka rozumie pod pojęciem większość? 51% czy 99%? Na jakiej podstawie stwierdzono, że większość skoro w artykule przytaczane są wypowiedzi pracowników dwóch zakładów wodociągowych, a jest ich w Polsce co najmniej kilkaset.

Komentarz 2: zaledwie 90 dni do końca marca? Ustawa weszła w życie 27 październik 2017 – zatem do marca 2018 wszystkie zakłady mają 5 miesięcy na przygotowanie taryf.


Idziemy dalej: „Ministerstwo Środowiska nie wydało m.in. nowego rozporządzenia w sprawie określania taryf oraz wzoru wniosku o ich zatwierdzenie. Nie ma też nadal rozporządzenia, które określałoby wysokość opłat za usługi wodne.”

Komentarz: Po pierwsze zgodnie z dodanym w nowelizacji art. 24b ust. od 4 do 7 informują o dokumentach jakie trzeba załączyć do wniosku o zatwierdzenie. Po drugie – po co rozporządzenie skoro jest ustawa Prawo wodne regulująca górne stawki opłat? Zgodnie z hierarchią aktów prawnych wg Konstytucji RP – dla przypomnienia:

  1. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
  2. Ratyfikowane umowy międzynarodowe
  3. Rozporządzenia, dyrektywy i decyzje Unii Europejskiej
  4. Ustawy i rozporządzenia z mocą ustawy
  5. Rozporządzenia
  6. Akty prawa miejscowego

ustawa jest ponad rozporządzeniem, zatem na podstawie istniejącej ustawy można tworzyć taryfikatory.

Dalej czytamy o innym źródle Ogromnego niepokoju z pierwszego akapitu. Ustawa przewiduje, że za zawyżanie taryfy przedsiębiorstwo może otrzymać karę do 15 proc. rocznego przychodu przedsiębiorstwa oraz kierownik, na którego może zostać nałożona sankcja do 300 proc. miesięcznego wynagrodzenia.


W artykule przytaczane są też wypowiedzi 3 osób z branży wodno-kanalizacyjnej:

Małgorzata Lorkowska, główna księgowa w Iławskich Wodociągach, której wypowiedzi przytaczane są w kontekście wprowadzenia nowych przepisów (pierwsza), terminu przygotowania taryf (druga) i braku rozporządzenia dotyczącego taryf (trzecia)

  • Nadal jest wiele znaków zapytania, a przecież już musimy dostosować się do nowych regulacji 
  • To bardzo mało czasu. A biorąc pod uwagę to, że nadal nie mamy rozporządzeń, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje
  • Czeka nas więc opracowanie wieloletniego planu modernizacji urządzeń. Ten zaś wymaga zatwierdzenia przez gminę. Ze wszystkim trzeba zdążyć do marca, a przecież dla nas to najgorszy okres, bo w tym czasie musimy też opracować sprawozdania finansowe za 2017 r. Nie wiem, jak sobie z tym poradzimy.

Komentarz 1: znaki zapytania i brak czasu nękający publiczną administrację jest zjawiskiem powszechnym. Sam spotykam się z nim w różnych instytucjach. Problemem jest rozbudowana biurokracja i związany z nią niedostatek kadr administracyjnych sektora publicznego, co jest szczególnie odczuwane w małych jednostkach. Chociaż z drugiej strony zaplanowanie budżetu i sprawozdanie finansowe w mniejszej jednostce powinno być prostsze, niż w dużych zakładach wodociągowych.

Komentarz 2: Niestety Pani księgowa podobnie jak Autorka popisały się nie znajomością bieżących przepisów Prawa wodnego, o czy napisałem wcześniej.

Tadeusz Pilarski, prezes Jastrzębskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, którego pierwsza przytoczona wypowiedź jest w podobnym tonie jak wypowiedzi wcześniejszej osoby.

  • Mamy mnóstwo pytań, które pozostają bez odpowiedzi, i widzimy wiele zagrożeń

Druga natomiast budzi z kolei mój lęk i obawy:

  • To będzie zadanie karkołomne, aby w tak krótkim czasie skalkulować prawidłowo taryfy, i to aż na trzy lata, nie mając podstawowych danych – uzupełnia Pilarski. Do tej pory taryfy były kalkulowane na rok. Przedsiębiorstwa nie wiedzą na podstawie jakich wskaźników mają obliczyć taryfę, a także ile wyniosą opłaty i podatki. Te natomiast stanowią 15–20 proc. kosztów.

Komentarz 1: Aż na trzy lata!!! A co z długofalowym planowaniem budżetu? Rozumiem, że do tej pory taryfy określało się na rok, ale inwestycje, koszty utrzymania i napraw można i powinno się przecież szacować w dłuższym okresie czasu. A potencjalnie zmieniające się w przyszłości przepisy mogące zmienić te koszty, powinny pozostawić możliwość zmiany taryfy przed upływem 3 lat.

Komentarz 2: Pan Prezes nie ma podstawowych danych? A na jakiej podstawie do tej pory kalkulowano taryfy? Poza tym jak wspomniałem wcześniej nowelizacja jasno wskazuje jakie informacje trzeba załączyć do wniosku.

I ostatnia wypowiedź Prezesa:

  • Przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych jest ponad 1,8 tys. Tylko w przypadku mojego musimy opracować pięć wniosków taryfowych. Oznacza to, że w marcu biurka Wód Polskich – organu, który jeszcze nie powstał – zaleje masa papierów wymagających wnikliwej analizy. Zatwierdzaniem wniosków powinni zająć się wykwalifikowani fachowcy. Na ocenę wszystkich wniosków mają mieć zaledwie 45 dni. To niewiele, zaważywszy na ich liczbę i fakt, że są to skomplikowane dokumenty, w których trzeba uwzględnić wiele elementów – wskazuje prezes Pilarski.

Komentarz 1: Jak już pisałem wcześniej Zgodnie z Art. 27a. 1. Organem regulacyjnym jest dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, których ma być 11 w myśl nowej ustawy Prawo wodne. Czy to wystarczająca liczba organów? To się okaże, ale biorąc po uwagę, że w tej chwili 9 z nich już istnieje, a tylko 3 są tworzone od nowa, to może nie będzie tak źle. Ponadto jak się nie wyrobią to nie ma się czym martwić, bo zgodnie z art. 24f ust. 2 taryfa wchodzi w życie po upływie 120 dni od dnia doręczenia jej projektu organowi regulacyjnemu wraz z wnioskiem o zatwierdzenie.

Komentarz 2: Wody Polskie – w kontekście tego artykułu oraz innych doniesień medialnych i wypowiedzi branży wodnej – mam wrażenie, że instytucja ta jest często zbytnio spersonifikowana – można odnieść wrażenie, że Wody Polskie będą miały jedną siedzibę, w której będzie pracować tylko kilka osób. A już teraz wiadomo, że Wody Polskie to: Krajowy Zarząd i Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej oraz Zarządy Zlewni i Nadzory Zlewni. Wiadomo też, że instytucje te będą zatrudniały specjalistów z innych instytucji zajmujących się do tej pory zakresem zadań związanych z zasobami wodnymi – np. urzędów melioracji – nie wiadomo jeszcze w jaki sposób zostanie to zrobione, ale jest to informacja, która już przeniknęła do społeczeństwa.

Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie, której wypowiedź pojawia się tylko w jednym miejscu, po fragmencie autorki dotyczącym kar za zawyżanie taryf:

  • Wiele obaw związanych jest z wprowadzeniem przepisu przejściowego, zakładającego prowadzenie postępowań wszczętych i niezakończonych przed wejściem w życie nowelizacji, przez organ regulacyjny, który może żądać od przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego przedłożenia dokumentacji spełniającej nowe wymogi w niezwykle krótkim, 21-dniowym terminie. A zatem przedsiębiorstwo zmuszone zostanie do dokonania analizy kosztów i przychodów na trzyletni okres wynikający ze zmiany obowiązywania taryf. A jeszcze nie jest znane nowe brzmienie rozporządzenia taryfowego – zauważa Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie.

Komentarz 1: Ponownie obawy o brak czasu, do których odniosłem się wcześniej. Ciekaw jestem jak w tej chwili wygląda spełnianie terminowości w działania administracji publicznej – wszyscy wyrabiają się na czas? A jeśli nie to są wyciągane w związku z tym jakieś konsekwencje?

Komentarz 2: Jak dla mnie wypowiedź o trzyletniej analizie taryf nie jest spójna z poprzednim zdaniem wypowiedzi, jakoś nie widzę powiązania – albo to jest zlepek wypowiedzi Pani prezes, albo jakieś edytorskie wpadki.

Komentarz 3: Kolejna wypowiedź o braku wytycznych rozporządzenia. I pytam się ponownie jak to robiono do tej pory? I kto pamięta o ustawie Prawo Wodne? Nie ma nowych zasad to pracuje się na podstawie obowiązujących. A jak wejdą w życie nowe do będzie trzeba się do nich dostosować. Branża wodno-kanalizacyjna nie jest jedyną, która musi nadążać za mieniającymi się nieustannie przepisami.


Jestem ciekaw czy moi Czytelnicy branżyści mają podobne obawy i odczucia co przytaczane w artykule osoby. Jak to wygląda u Was?

Podobał Ci się mój artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach.
Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!