Od katastrofy ekologicznej na Odrze w 2022 roku minęły cztery lata. Temat złotej algi stopniowo znikał z głównych mediów, chociaż w okresach wzrostu jej liczebności nadal pojawiają się komunikaty GIOŚ, Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz informacje o działaniach zespołu ds. Odry.
Przygotowując ten tekst byłem przekonany, że od 2022 roku nie mieliśmy potwierdzonego przypadku masowego śnięcia ryb wywołanego toksycznym zakwitem Prymnesium parvum. I faktycznie, nie było ponownej katastrofy o skali zbliżonej do tej z 2022 roku, kiedy śnięcia objęły setki kilometrów Odry. Jednak moje przekonanie, że toksyczne zakwity nie powodowały później masowych śnięć ryb, okazało się błędne.
W 2023 roku toksyczne zakwity złotej algi wiązano ze śnięciem około 5 ton ryb w trzech akwenach: zbiorniku Czernica, starorzeczu Odry w Januszkowicach oraz Kanale Gliwickim (1).
Jeszcze większe śnięcia wystąpiły w 2024 roku. W maju i czerwcu, a następnie ponownie w sierpniu, toksyczne zakwity odnotowano w Kanale Gliwickim, portach, zbiornikach bocznych, starorzeczach oraz w jeziorze Dąbie. Łączna masa zebranych śniętych ryb wyniosła około 133 ton (2).
W 2025 roku skala problemu była zdecydowanie mniejsza. Złota alga miała przyczynić się do śnięcia około 250 kg ryb, a dwa zakwity w Kanale Gliwickim odnotowano w czerwcu oraz we wrześniu (3).
Nie można zatem powiedzieć, że po 2022 roku nie występowały w Polsce masowe śnięcia ryb wywołane toksycznymi zakwitami P. parvum. Nie powtórzyła się natomiast katastrofa w głównym nurcie Odry o tak dużym zasięgu, jak ta z sierpnia 2022 roku.
I jest to ważne rozróżnienie.
Z jednej strony podejmowane działania, monitoring i warunki hydrologiczne ograniczyły możliwość ponownego rozwoju zakwitu na dużym odcinku głównego nurtu rzeki. Z drugiej strony złota alga nie zniknęła z systemu Odry. Nadal występuje przede wszystkim w Kanale Gliwickim, zbiornikach, portach i starorzeczach, czyli miejscach o mniejszej wymianie wody, większej stagnacji oraz podwyższonym zasoleniu.
Można więc powiedzieć, że po katastrofie z 2022 roku udało się ograniczyć zagrożenie dla głównego nurtu Odry, ale nie udało się wyeliminować przyczyn problemu ani samego organizmu z całej zlewni.
Na moment pisania tego tekstu sytuacja wydaje się spokojna. W czerwcu 2026 roku GIOŚ nie wykrył złotej algi w 13 stałych punktach monitoringu, między innymi w Odrze, Kłodnicy, Kanale Gliwickim i jeziorze Dzierżno Duże. Jednak w dodatkowym punkcie zlokalizowanym w Jeziorze Farskim stwierdzono 10 mln komórek na litr, co odpowiadało pierwszemu stopniowi zagrożenia (4).
Czyli złota alga nadal w polskich wodach jest. Raz jej nie wykrywamy, innym razem odnotowujemy kilka, kilkadziesiąt lub nawet kilkaset milionów komórek w litrze. Sama obecność organizmu nie oznacza jeszcze katastrofy, ale pokazuje, że problem nie został rozwiązany.
Czy złota alga ma swój sezon?
Katastrofa na Odrze wystąpiła latem 2022 roku, podczas wysokich temperatur, suszy hydrologicznej, niskich przepływów i wysokiego zasolenia wody. Można było zatem wyciągnąć prosty wniosek, że zagrożenie związane z P. parvum jest problemem przede wszystkim letnim.
Tylko że patrząc na wyniki monitoringu z kolejnych lat trudno jest wskazać jedną porę roku, w której liczebność złotej algi rośnie.
W próbkach pobranych 3 stycznia 2024 roku stwierdzono 47 mln komórek na litr w punkcie Gliwice-Marina oraz 80 mln komórek na litr w Pyskowicach (5). Mamy zatem wysoką liczebność tego organizmu w środku zimy.
W połowie lutego w Marinie odnotowano około 78 mln komórek na litr. Następnie liczebność zaczęła gwałtownie rosnąć. W próbkach pobranych 15 kwietnia stwierdzono prawie 403 mln komórek na litr w Marinie i 330 mln komórek na litr w Pyskowicach (6).
W tym przypadku największy rozwój populacji wystąpił więc wczesną wiosną, zanim rozpoczęły się letnie upały.
W 2023 roku zwiększoną liczebność i toksyczne zakwity obserwowano latem. W 2024 roku największe śnięcia wystąpiły w maju, czerwcu i sierpniu. W 2025 roku zakwity w Kanale Gliwickim odnotowano w czerwcu i wrześniu. Do tego dochodzą wysokie liczebności obserwowane w styczniu, lutym i kwietniu 2024 roku.
Zima, wiosna, lato i jesień. W polskich warunkach P. parvum może zwiększać liczebność praktycznie w każdym sezonie.
Nie oznacza to oczywiście, że temperatura nie ma znaczenia. Ma, ale jest tylko jednym z wielu elementów wpływających na rozwój oraz toksyczność złotej algi. I patrząc na polskie wyniki trzeba zadać pytanie: czy sezonowość obserwowana w naszym kraju jest zgodna z tym, co wiadomo o P. parvum z innych regionów świata?
Zimowe zakwity w Teksasie
W literaturze naukowej często przywoływane są toksyczne zakwity występujące w zbiornikach zaporowych w Teksasie. Analiza obejmująca lata 2000–2009 wykazała, że zakwity w jeziorach Possum Kingdom, Granbury i Whitney pojawiały się przede wszystkim w chłodnej części roku, często w warunkach niewielkiego dopływu wody oraz rosnącego zasolenia (7).
W tym miejscu pojawia się ciekawy element. Zakwity występowały przy temperaturach niższych od laboratoryjnego optimum wzrostu P. parvum. Czyli złota alga rozwijała się masowo nie wtedy, kiedy temperatura była dla niej teoretycznie najlepsza, ale wtedy, kiedy cały zestaw warunków środowiskowych dawał jej przewagę nad innymi organizmami.
Podobny schemat obserwowano w jeziorze Texoma. Populacja P. parvum zaczynała rosnąć w styczniu i lutym, utrzymywała się do kwietnia, a następnie gwałtownie spadała. Od maja organizmu już nie wykrywano lub jego liczebność była bardzo mała (8).
Na tej podstawie można byłoby przyjąć, że złota alga preferuje zimę i wczesną wiosnę. Wyniki z innych regionów pokazują jednak, że nie jest to reguła obowiązująca wszędzie.
Norwegia – zakwity latem
W norweskim systemie Sandsfjorden toksyczne zakwity występowały przede wszystkim w lipcu i sierpniu. Pierwszy dobrze udokumentowany zakwit w 1989 roku doprowadził do śmierci około 750 ton hodowanych łososi i pstrągów. W kolejnych latach zakwity powtarzały się w okresie letnim (9, 10).
Mamy więc Teksas, gdzie wysokie liczebności i śnięcia występowały głównie zimą oraz wczesną wiosną, a z drugiej strony Norwegię, gdzie problem pojawiał się przede wszystkim latem.
Już samo porównanie tych dwóch regionów pokazuje, że P. parvum nie posiada jednego uniwersalnego kalendarza zakwitów. W różnych zbiornikach decydujące mogą być inne kombinacje czynników: temperatura, zasolenie, przepływ, czas retencji wody, światło, pH, dostępność azotu i fosforu, dostępność pokarmu organicznego oraz obecność innych organizmów.
Polska sytuacja wymyka się zatem przede wszystkim prostemu schematowi, według którego złota alga powinna rozwijać się tylko w jednym sezonie. Nie jest natomiast całkowicie sprzeczna z wiedzą światową, bo literatura pokazuje duże regionalne zróżnicowanie okresu występowania zakwitów.
To, co może wyróżniać polską sytuację, to utrzymywanie się licznej populacji przez znaczną część roku w silnie przekształconych akwenach, takich jak Kanał Gliwicki, porty, zbiorniki boczne i starorzecza.
Są to miejsca o podwyższonym zasoleniu, stosunkowo niewielkiej wymianie wody oraz okresowej stagnacji. Mogą one stanowić całoroczne refugium dla złotej algi, z którego przy korzystnych warunkach populacja może się dalej rozwijać albo przemieszczać do kolejnych części systemu rzecznego.
Warto też pamiętać, że czym innym jest:
– obecność P. parvum w wodzie,
– wzrost liczebności populacji,
– zakwit,
– toksyczny zakwit,
– masowe śnięcie ryb.
W dyskusji publicznej pojęcia te często są ze sobą mieszane, a przecież wykrycie kilku lub kilkunastu milionów komórek w litrze nie oznacza automatycznie, że za kilka dni zobaczymy martwe ryby.
Złota alga potrafi zmieniać sposób odżywiania
Kolejnym elementem utrudniającym zrozumienie funkcjonowania P. parvum jest sposób zdobywania przez nią pokarmu.
Złota alga najczęściej przedstawiana jest jako glon prowadzący fotosyntezę i produkujący toksyny. Jest to prawda, ale tylko część jej możliwości.
P. parvum jest organizmem miksotroficznym. Oznacza to, że może łączyć różne sposoby odżywiania. Z jednej strony prowadzi fotosyntezę, czyli podobnie jak rośliny wykorzystuje energię światła i nieorganiczne związki węgla. Z drugiej może wykorzystywać rozpuszczoną materię organiczną oraz odżywiać się bakteriami, protistami i innymi drobnymi organizmami.
W zależności od warunków może być zatem bardziej „rośliną”, a w innych warunkach w większym stopniu zachowywać się jak mikroskopijny drapieżnik.
W badaniach Skovgaard i in. sprawdzano, jak niedobór azotu i fosforu wpływa na pobieranie pokarmu przez P. parvum. Wyniki pokazały, że złota alga może pobierać pokarm cząsteczkowy zarówno przy niedoborze składników pokarmowych, jak i w warunkach, w których ich dostępność pozwala na wzrost oparty na fotosyntezie. Niedobór azotu lub fosforu może jednak zwiększać znaczenie heterotrofii jako dodatkowego źródła potrzebnych pierwiastków (11).
Czyli ograniczenie ilości azotu i fosforu w wodzie może zmniejszyć możliwość rozwoju fitoplanktonu, ale w przypadku złotej algi nie zawsze oznacza całkowite zatrzymanie jej wzrostu. Organizm ten może częściowo uzupełniać niedobory, wykorzystując inne organizmy lub materię organiczną.
Jeszcze ciekawszy jest sposób zdobywania takiego pokarmu.
W kolejnej publikacji wykazano, że P. parvum może wykorzystywać wydzielane substancje lityczne do uszkadzania lub unieruchamiania innych organizmów, a następnie pobierać powstały materiał (12).
Toksyny nie muszą więc służyć tylko obronie przed zjadaniem lub eliminowaniu konkurencji. Mogą być również narzędziem służącym zdobyciu pokarmu.
Nowsze badania pokazały, że P. parvum może pozyskiwać fosfor zarówno bezpośrednio z żywych ofiar, jak i z materii organicznej powstającej po ich uszkodzeniu. Obecność pokarmu zwiększała wzrost złotej algi nie tylko przy niedoborze fosforu, ale także wtedy, gdy był on dostępny w środowisku. Przy niedoborze fosforu zwiększała się natomiast intensywność atakowania i pochłaniania ofiar (13).
Czyli mamy organizm, który w zależności od warunków:
– prowadzi fotosyntezę,
– pobiera rozpuszczoną materię organiczną,
– odżywia się bakteriami i protistami,
– może atakować inne organizmy za pomocą substancji toksycznych,
– uzupełnia niedobory azotu i fosforu poprzez cudzożywność.
To nie jest prosty glon, którego rozwój można przewidzieć tylko na podstawie temperatury, zasolenia i stężenia fosforu.
Mikrodrapieżnictwo
O mikrodrapieżnictwie złotej algi pisałem już wcześniej na blogu. W przytaczanym wtedy eksperymencie komórki P. parvum przyczepiały się do rozwielitek oraz skrzeli ryb. Bezpośredni kontakt zwiększał skuteczność oddziaływania toksyn (14).
W eksperymencie zastosowano bariery, które:
– nie przepuszczały komórek ani toksyn,
– nie przepuszczały komórek, ale pozwalały na przepływ wody i toksyn.
Gdy ryby miały bezpośredni kontakt z komórkami P. parvum, śmiertelność wynosiła 100%. Gdy komórki nie mogły przedostać się przez barierę, ale toksyny mogły swobodnie przepływać, śmiertelność wynosiła średnio 45%.
Wyniki wskazują zatem, że bezpośredni kontakt z komórkami złotej algi może znacznie zwiększać toksyczność całego procesu.
Na zdjęciach mikroskopowych było widać komórki przyczepione do skrzeli ryb oraz ciała rozwielitek. Złota alga wykorzystuje do tego haptonemę, czyli strukturę umożliwiającą przyczepienie się do różnych powierzchni.
Mamy zatem przykład mikrodrapieżnictwa – złota alga przyczepia się do organizmu, uwalnia substancje toksyczne w jego bezpośrednim otoczeniu, uszkadza jego komórki, a następnie może wykorzystać powstałą materię jako pokarm.
Z punktu widzenia P. parvum ryba może być przy tym nie tyle docelową ofiarą, ile dużym organizmem, który przypadkowo staje się ofiarą strategii wykorzystywanej do zdobywania znacznie mniejszego pokarmu.
Sprawę komplikuje dodatkowo to, że nie wszystkie szczepy złotej algi zachowują się tak samo. Badania porównujące szczepy o wysokiej i niskiej toksyczności wykazały różnice między innymi w reakcji na pojawienie się potencjalnego pokarmu oraz skuteczności toksycznego mikrodrapieżnictwa (15).
Potwierdzają to również badania izolatów pochodzących z polskich wód. Stwierdzono ich duże zróżnicowanie genetyczne, metaboliczne i toksykologiczne. Poszczególne izolaty różniły się składem wytwarzanych prymnezyn oraz właściwościami toksycznymi (16).
Mówiąc zatem o złotej aldze jako jednym organizmie, w praktyce możemy mieć do czynienia z wieloma szczepami o różnym potencjale toksycznym, różnej reakcji na warunki środowiskowe i różnej strategii zdobywania pokarmu.
Dużo komórek nie zawsze oznacza toksyczny zakwit
W komunikatach dotyczących monitoringu najczęściej pojawia się liczba komórek złotej algi w litrze wody. Jest to parametr łatwy do przedstawienia, bo pozwala porównać wyniki pomiędzy kolejnymi terminami i punktami pomiarowymi.
Problem zaczyna się wtedy, gdy samą liczbę komórek traktujemy jako bezpośrednią informację o toksyczności.
Oczywiście wraz ze wzrostem liczebności potencjalne ryzyko również rośnie. Jednak do wystąpienia śnięcia ryb potrzebna jest kombinacja kilku elementów:
obecność organizmu → wzrost liczebności → produkcja lub uwolnienie toksyn → kontakt innych organizmów z toksynami → efekt biologiczny.
Każdy z tych etapów zależy od warunków środowiskowych oraz właściwości konkretnego szczepu.
Dobrym przykładem są wyniki monitoringu Odry prowadzonego od marca 2024 do lutego 2025 roku. W maju i czerwcu 2024 roku w głównym nurcie rzeki stwierdzono wysoką liczebność P. parvum, dochodzącą do około 120 tys. ekwiwalentów komórek w mililitrze, czyli około 120 mln w litrze. Nie zaobserwowano jednak towarzyszącego temu masowego śnięcia ryb ani wyraźnej toksyczności zakwitu (17).
W tym samym roku w innych częściach zlewni toksyczne zakwity doprowadziły do śnięcia około 133 ton ryb.
Mamy zatem ten sam gatunek, ten sam rok i tą samą zlewnię, ale różne efekty biologiczne.
Nie należy przy tym bezpośrednio porównywać wszystkich wartości liczebności pojawiających się w komunikatach i publikacjach, ponieważ mogą być one uzyskiwane różnymi metodami. Czym innym jest bezpośrednie liczenie komórek pod mikroskopem, a czym innym oznaczenie molekularne, którego wynik podawany jest jako ekwiwalent liczby komórek.
Ogólny wniosek się jednak nie zmienia. Wysoka liczebność P. parvum zwiększa ryzyko, ale sama nie przesądza jeszcze o toksyczności zakwitu.
Na toksyczność wpływają między innymi:
– zasolenie,
– pH,
– temperatura,
– światło,
– dostępność azotu i fosforu,
– dostępność pokarmu organicznego,
– zagęszczenie komórek,
– stan fizjologiczny populacji,
– szczep i rodzaj produkowanych prymnezyn,
– bezpośredni kontakt komórek z innymi organizmami.
W jednym z wcześniejszych tekstów omawiałem badania dotyczące wpływu pH i zasolenia na toksyczność oraz wzrost złotej algi. Wyniki pokazały, że wpływ tych parametrów nie jest prosty i liniowy. Zmiana zasolenia i pH może oddziaływać zarówno na samą złotą algę, jak i na organizmy narażone na jej toksyny (18).
Monitorowanie liczby komórek jest zatem potrzebne, ale nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania. Potrzebujemy również informacji o obecności toksyn, właściwościach szczepu, stanie fizjologicznym populacji oraz warunkach fizykochemicznych i biologicznych wody.
I właśnie w tym miejscu widać, jak skomplikowany jest cały problem. Łatwo jest ustalić próg liczebności i na jego podstawie wprowadzać kolejne stopnie zagrożenia. Znacznie trudniej przewidzieć, czy w konkretnych warunkach wysoka liczebność przełoży się na produkcję toksyn oraz śnięcie ryb.
Jak walczyć ze złotą algą?
Od 2022 roku rozwijany jest monitoring oraz różne metody reagowania na wzrost liczebności P. parvum. Stosowano lub testowano między innymi:
– regulowanie przepływów,
– siatki ograniczające wpływanie ryb do zagrożonych starorzeczy,
– bariery ze słomy jęczmiennej,
– dozowanie nadtlenku wodoru,
– działania mające ograniczyć przedostawanie się dużej liczby komórek do głównego nurtu Odry.
Takie działania są potrzebne, szczególnie w sytuacji, gdy liczebność złotej algi już rośnie i pojawia się ryzyko śnięcia ryb. Mogą ograniczyć skalę lokalnego zakwitu, zmniejszyć liczbę komórek albo ochronić część organizmów.
Ale są to przede wszystkim działania interwencyjne. Reagujemy, gdy problem już się pojawił.
To trochę jak gaszenie pożaru. Dobrze mieć sprawną straż pożarną i odpowiednią gaśnicę, ale jeżeli nie zmienimy warunków, które sprzyjają powstawaniu pożarów, będziemy cały czas gasić kolejne.
W przypadku złotej algi takim podstawowym warunkiem jest zasolenie.
P. parvum jest organizmem związanym z wodami słonawymi. Bez antropogenicznego zasolenia Odry, Kłodnicy, Kanału Gliwickiego i części zbiorników złota alga nie uzyskałaby tak korzystnej niszy ekologicznej. Nie oznacza to, że w wodzie całkowicie pozbawionej soli nigdy nie może wystąpić, ale wraz ze wzrostem zasolenia zwiększamy powierzchnię obszaru, w którym może się rozwijać.
O zasoleniu Odry pisałem już kilka razy. W tekście „Zasolenie Odry – katalizator katastrofy na rzece” przedstawiłem wyniki monitoringu przewodnictwa oraz wartości, przy których w literaturze wskazywano zwiększone ryzyko występowania P. parvum. W kolejnym tekście porównywałem katastrofę na Odrze z zakwitami obserwowanymi w innych częściach świata.
Od tamtej pory poprawił się monitoring, ale podstawowy problem pozostał. Do zlewni nadal trafiają duże ilości soli, a Kanał Gliwicki i część zbiorników pełnią funkcję miejsc, w których złota alga może utrzymywać się przez znaczną część roku.
Drugim elementem są substancje biogenne i eutrofizacja. Ograniczenie dopływu azotu i fosforu jest konieczne dla poprawy jakości wód i ograniczania zakwitów fitoplanktonu, w tym zakwitów sinicowych.
W przypadku złotej algi sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana. Jej miksotrofia oznacza, że przy niedoborze składników nieorganicznych może w większym stopniu wykorzystywać materię organiczną oraz inne organizmy. Samo ograniczenie azotu i fosforu może więc nie wystarczyć, jeżeli nadal pozostawimy wysokie zasolenie, stagnację i zaburzoną strukturę biologiczną ekosystemu.
Trzecim elementem jest hydromorfologia.
Uregulowane rzeki, kanały, liczne piętrzenia, porty, odcięte starorzecza i zbiorniki o małej wymianie wody tworzą miejsca, w których czas retencji jest długi, a populacja fitoplanktonu ma warunki do rozwoju. Nie oznacza to, że każdy zbiornik lub starorzecze jest czymś złym. Wręcz przeciwnie – naturalne starorzecza są bardzo cennymi siedliskami. Problem pojawia się, gdy są jednocześnie silnie zasolone, obciążone biogenami i mają ograniczoną wymianę wody.
Czwartym elementem jest stan biologiczny.
W dobrym stanie ekologicznym funkcjonuje złożona sieć zależności pomiędzy organizmami. Poszczególne gatunki konkurują o składniki pokarmowe, fitoplankton jest zjadany przez zooplankton, zooplankton przez ryby, a cały system jest regulowany przez wiele powiązanych ze sobą procesów.
Gdy spada bioróżnorodność, sieć troficzna ulega uproszczeniu. Jeżeli dodamy do tego zasolenie, eutrofizację, przekształcenie siedlisk, wysoką temperaturę i niski przepływ, to rośnie szansa, że jeden odporny i elastyczny organizm uzyska przewagę.
O kumulacji presji pisałem wcześniej w dwóch tekstach dotyczących zagrożeń dla bioróżnorodności wód śródlądowych (19, 20). Katastrofa na Odrze była właśnie przykładem takiej kumulacji. Nie spowodował jej jeden czynnik, ale ich kombinacja: wysokie zasolenie, niski przepływ, wysoka temperatura, przekształcenie rzeki oraz obecność organizmu zdolnego wykorzystać powstałe warunki.
Skoro nie radzimy sobie z sinicami…
Sinice znamy zdecydowanie dłużej niż problem złotej algi w polskich wodach. Od wielu lat wiadomo, jakie czynniki sprzyjają ich zakwitom. Wiemy, że trzeba ograniczać dopływ azotu i fosforu, zmniejszać erozję gleb, poprawiać oczyszczanie ścieków, chronić strefy buforowe i odbudowywać zdolności retencyjne zlewni.
Pomimo tej wiedzy każdego lata część kąpielisk jest zamykana z powodu zakwitów sinic, a wiele jezior nadal jest zeutrofizowanych.
Najczęściej próbujemy działać w samym zbiorniku, kiedy zakwit już się pojawi. Stosujemy aerację, inaktywację fosforu, usuwanie osadów lub inne metody rekultywacji. Czasami przynosi to efekty, ale jeżeli nie zostanie ograniczony dopływ zanieczyszczeń z całej zlewni, problem może powrócić.
W przypadku P. parvum zadanie wydaje się jeszcze trudniejsze.
Do eutrofizacji dochodzi zasolenie. Do fotosyntezy dochodzi miksotrofia i mikrodrapieżnictwo. Do liczebności dochodzi zróżnicowanie szczepów oraz produkowanych toksyn. Do sezonowego zakwitu dochodzi możliwość utrzymywania się populacji przez praktycznie cały rok w kanałach i zbiornikach o odpowiednich warunkach.
Sinice i złota alga to różne grupy organizmów i nie można ich wrzucać do jednego worka. Łączy je jednak jeden ważny element – zakwity są efektem warunków, które stworzyliśmy w wodach i ich zlewniach.
Przez wiele lat skupialiśmy się przede wszystkim na wybranych parametrach fizykochemicznych. Jeżeli stężenie określonej substancji mieściło się w normie, można było uznać, że problemu nie ma. Tymczasem ekosystem nie funkcjonuje na podstawie jednej wartości.
Woda może spełniać normę dla części parametrów, a jednocześnie mieć silnie przekształconą strukturę biologiczną, uproszczoną sieć troficzną, zaburzoną ciągłość, niewielki przepływ i bardzo długi czas retencji.
To dlatego w ocenie jakości wód potrzebne jest uwzględnienie nie tylko elementów fizykochemicznych, ale też biologicznych i hydromorfologicznych.
Jeżeli będziemy skupiać się wyłącznie na liczbie komórek złotej algi oraz działaniach interwencyjnych po przekroczeniu kolejnego progu, to prawdopodobnie uda nam się ograniczać część lokalnych śnięć. Nie rozwiążemy jednak problemu.
Quo Vadis Prymnesium parvum?
Dokąd zmierza złota alga w polskich wodach?
Na podstawie wyników monitoringu z ostatnich lat można stwierdzić, że raczej nigdzie się nie wybiera. Znalazła w zlewni Odry miejsca, w których może utrzymywać się zimą, wiosną, latem i jesienią. W jednych okresach jej liczebność spada poniżej granicy wykrywalności, w innych rośnie do kilkudziesięciu lub kilkuset milionów komórek na litr.
Nie każdy taki wzrost kończy się toksycznym zakwitem. I to z jednej strony dobra informacja, ale z drugiej pokazuje, jak trudno jest przewidzieć moment, w którym liczebna populacja stanie się niebezpieczna.
Potrzebna jest do tego odpowiednia kombinacja zasolenia, temperatury, pH, dostępności pokarmu, światła, stagnacji, właściwości szczepu oraz struktury biologicznej ekosystemu. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć każdej kombinacji, ale możemy ograniczyć częstotliwość, z jaką sami tworzymy warunki sprzyjające zakwitom.
Dlatego celem nie powinno być tylko usuwanie P. parvum z kolejnego fragmentu Kanału Gliwickiego lub starorzecza. Przy obecnym rozprzestrzenieniu tego organizmu jego całkowite wyeliminowanie może być nierealne.
Celem powinno być ograniczenie ryzyka przejścia:
od obecności → do wysokiej liczebności → do toksycznego zakwitu → do śnięcia ryb.
Do tego potrzebne jest:
– rzeczywiste ograniczenie ilości soli trafiającej do wód,
– dalsze ograniczanie dopływu azotu, fosforu i materii organicznej,
– poprawa warunków przepływu i wymiany wody,
– ochrona i odbudowa zróżnicowanych siedlisk,
– poprawa biologicznego stanu ekosystemów,
– monitoring toksyn i właściwości populacji, a nie tylko liczby komórek,
– podejście obejmujące całą zlewnię, a nie tylko miejsce aktualnego zakwitu.
Od lat nie możemy skutecznie poradzić sobie z sinicami, pomimo że całkiem dobrze znamy przyczyny ich zakwitów. W przypadku złotej algi mamy organizm jeszcze bardziej elastyczny, którego funkcjonowanie i toksyczność zależą od wielu nakładających się czynników.
Jak zatem mamy wygrać z Prymnesium parvum, jeżeli nadal nie dbamy odpowiednio o jakość wód – zarówno pod względem fizykochemicznym, hydromorfologicznym, jak i biologicznym?
Być może nie powinniśmy pytać tylko o to, dokąd zmierza złota alga.
Powinniśmy też zapytać, dokąd zmierzają nasze rzeki i zbiorniki, jeżeli dalej będziemy tworzyć w nich warunki, w których taki organizm może uzyskać przewagę nad całym ekosystemem.
Chcecie więcej doniesień ze świata
nauki i ciekawy wodnych analiz?
Wspierajcie nasz blog regularnie poprzez Patronite
lub jednorazowo stawiając nam kawę
Literatura i źródła danych
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska. 2023. Ekspert wyjaśnia: dlaczego w 2023 roku nie wystąpił toksyczny zakwit „złotej algi” w nurcie Odry. Podsumowanie. 7 grudnia 2023 r.
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska. 2024. Śnięcia ryb spowodowane toksycznymi zakwitami „złotej algi”. 29 sierpnia 2024 r.
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska. 2026. Odra: podsumowanie sezonu 2025 oraz perspektywy na 2026 rok. 20 stycznia 2026 r.
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska. 2026. Komunikat po posiedzeniu Międzyresortowego Zespołu ds. Odry z 16 czerwca. 19 czerwca 2026 r.
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska. 2024. Najnowsze wyniki monitoringu złotej algi, badanie z 3 stycznia 2024 roku. 5 stycznia 2024 r.
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska. 2024. ZZK MKiŚ – rekomendacje dla służb w związku z III stopniem zagrożenia zakwitem „złotej algi”. 18 kwietnia 2024 r.
- Roelke D.L. i in. 2011. A decade of fish-killing Prymnesium parvum blooms in Texas: roles of inflow and salinity. Journal of Plankton Research, 33(2): 243–253.
- Jones A.C., Liao T.S.V., Najar F.Z., Roe B.A., Hambright K.D., Caron D.A. 2013. Seasonality and disturbance: annual pattern and response of the bacterial and microbial eukaryotic assemblages in a freshwater ecosystem. Environmental Microbiology, 15: 2557–2572.
- Granéli E., Edvardsen B., Roelke D.L., Hagström J.A. 2012. The ecophysiology and bloom dynamics of Prymnesium spp.. Harmful Algae, 14: 260–270.
- Johnsen T.M., Eikrem W., Olseng C.D., Tollefsen K.E., Bjerknes V. 2010. Prymnesium parvum: The Norwegian experience. Journal of the American Water Resources Association, 46(1): 6–13.
- Skovgaard A., Legrand C., Hansen P.J., Granéli E. 2003. Effects of nutrient limitation on food uptake in the toxic haptophyte Prymnesium parvum. Aquatic Microbial Ecology, 31: 259–265.
- Skovgaard A., Hansen P.J. 2003. Food uptake in the harmful alga Prymnesium parvum mediated by excreted toxins. Limnology and Oceanography, 48: 1161–1166.
- Boucher C. i in. 2023. Mixotrophic lifestyle of the ichthyotoxic haptophyte, Prymnesium parvum, offered different sources of phosphorus. Harmful Algae, 127: 102483.
- Remmel E.J., Hambright K.D. 2012. Toxin-assisted micropredation: experimental evidence shows that contact micropredation rather than exotoxicity is the role of Prymnesium toxins. Ecology Letters, 15: 126–132.
- Driscoll W.W. i in. 2023. Behavioural differences underlie toxicity and predation variation in blooms of Prymnesium parvum. Ecology Letters, 26: 677–691.
- Mazur-Marzec H. i in. 2025. Genetic, metabolic and toxicological diversity within Prymnesium parvum (Haptophyte) from Polish waterbodies. Water Research, 282: 123744.
- Wuertz S. i in. 2026. A high-density bloom of Prymnesium parvum with no apparent toxicity in the Oder after the ecological disaster of 2022. Water, 18: 324.
- Caron D.A., Lie A.A.Y., Buckowski T., Turner J., Frabotta K. 2023. The effect of pH and salinity on the toxicity and growth of the golden alga, Prymnesium parvum. Protist, 174: 125927.
- Szklarek S. 2022. Zagrożenia dla bioróżnorodności wód śródlądowych (słodkich) – część 1 – od zmiany klimatu po hydroenergetykę. Świat Wody.
- Szklarek S. 2022. Zagrożenia dla bioróżnorodności wód śródlądowych (słodkich) – część 2 – zanieczyszczenia i kumulacja czynników. Świat Wody.



