Dzięki współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Łódzkiego w ramach projektu Interreg Gov4water miałem okazję uczestniczyć w wizycie studyjnej w Orleanie, gdzie swoją siedzibę ma Agencja Wodna Loary-Bretanii. Instytucja ta zajmuje się gospodarką wodną dorzecza Loary i rzek półwyspu Bretońskiego.

Struktura zarządzania jest inna od naszej, pomimo podobnego podejścia zarządzania zlewniowego. We Francji nie ma jednostki centralnej, takiej jak Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Są natomiast agencje zarządzające dorzeczami – to tak jakby u nas powstały dwie instytucje Agencja Dorzecza Odry i Agencja Dorzecza Wisły (a mniejsze fragmenty innych dorzeczy pewnie włączono by do jednego z tych dwóch). We Francji też mają jednostki regionalne podlegające głównej Agencji – to już taki odpowiednich naszych Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej (RZGW). Przykład francuskiego podziału na poniższej mapie. W 2024 roku Agencja zatrudniała 296 pracowników, a także przyjmuje stażystów i praktykantów. Prawie 40% personelu pracuje w pięciu biurach regionalnych agencji. Całkowity dochód Agencji Wodnej wynosi średnio 335 milionów euro rocznie. Przychody te pochodzą głównie z opłat uiszczanych przez różnych użytkowników wody. W przypadku lokalnych struktur to są one finansowane w 70% przez centralną Agencję, a w 30% przez samorządy objęte obszarem ich działania.

Mapa przedstawiająca obszar działania Agencji Wodnej Loary-Bretanii, z podziałem na delegacje regionalne.

Pomiędzy Agencją Wodną Loary-Bretania a ministrem odpowiedzialnym za ekologię zawarta zostaje umowa o świadczenie usług. Jest ona wiążąca dla zarządu, komitetu zarządzającego, zespołu zarządzającego i wszystkich pracowników. Umowa o wykonanie zadań i system monitorowania określają wkład agencji wodnej w realizację celów wykonawczych pożądanych przez państwo w dziedzinie gospodarki wodnej.

Rola tej agencji jest jednak zupełnie inna niż w przypadku polskich struktur. Jej misją jest dostarczanie wybranym urzędnikom i użytkownikom wody, we współpracy ze służbami państwowymi, przeglądu problemów związanych z gospodarką wodną oraz środków finansowych umożliwiających im walkę z zanieczyszczeniami, zarządzanie i ochronę zasobów wodnych oraz środowiska wodnego.

Agencja wodna pomaga władzom lokalnym, podmiotom gospodarczym i rolniczym w utrzymaniu wystarczającego zaopatrzenia w wodę i poprawie jej jakości. Obejmuje wszystkie rodzaje wód: rzeki, jeziora, wody gruntowe i wody przybrzeżne. Agencja wodna działa również na rzecz ochrony środowiska wodnego, takiego jak tereny podmokłe.

Jej misją jest:

  • zmniejszyć źródła zanieczyszczeń,
  • zarządzanie zasobami wodnymi i zaspokajanie potrzeb w zakresie zużycia wody,
  • chronić rzeki, strumienie, bagna, obszary przybrzeżne…
  • monitorować stan wód w dorzeczu Loary-Bretania i dzielić się tą wiedzą
  • Informowanie i podnoszenie świadomości na temat wody w regionie Loara-Bretania.
  • promować solidarność między użytkownikami oraz z krajami mniej uprzywilejowanymi.

Aby oszczędzać wodę, agencja wodna zapewnia wsparcie techniczne i finansowe wybranym urzędnikom i użytkownikom wody w ich działaniach na rzecz ochrony zasobów wodnych i środowiska wodnego.

Agencja wodna stosuje podejście polegające na mobilizowaniu interesariuszy gospodarki wodnej, ułatwianiu konsultacji, planowaniu, programowaniu, ocenianiu działań i ich nagłaśnianiu, informowaniu i podnoszeniu świadomości społecznej…

Wspiera na przykład modernizację oczyszczalni ścieków, poprawę niezawodności sieci wody pitnej, zapewnienie bardziej naturalnego funkcjonowania naszych rzek oraz redukcję zanieczyszczeń pochodzących z rolnictwa i przemysłu.

To tyle z oficjalnych materiałów, które częściowo systematyzują część zdobytej wiedzy. Pierwszego dnia mieliśmy spotkanie ze wszystkimi partnerami projektu – z Hiszpani, Włoch, Estonii, Węgier, Belgi i Francji. Poza bieżącymi sprawami projektowymi omawiane były systemy zarządzania wodą we wszystkich regionach partnerskich – dobre i złe strony, wyzwania i oczekiwania, w kontekście zmian klimatu i poprawy jakości i ilości zasobów wodnych. Kilka wniosków powtarzało się w wielu (ale nie wszystkich) regionach – potrzeba lepszej współpracy na poziomie lokalnym, lepsze bazy danych i ich digitalizacja (w tym ujednolicenie formatów przechowywania danych).

Jak to wygląda w Polsce? Mam wrażenie, że współpraca lokalna jest na początku swojej drogi – jej zaczątkiem mogą być Lokalne Partnerstwa Wodne. Natomiast w przypadku danych jest jeszcze wiele do zrobienia, a przykładem dobrze to obrazującym niech będą odpowiedzi na jeden z ostatnich przetargów dotyczący identyfikacji presji antropogenicznych wpływających na jakość wód.
Jednym z elementów naszej gospodarki wodnej jest SIGW (system informacyjny gospodarowania wodami), wprowadzony reformą w 2017 roku, a sprecyzowany rozporządzeniem z 2020 (Dz. U. z 2020 r. poz. 1656). Zgodnie z założeniami SIGW ma zawierać m.in. dane dotyczące pozwoleń wodnoprawnych. A w jednej z odpowiedzi na wspomniany przetarg zawarto taką tabele informującą o zawartości SIGW.

Suma decyzji wydawanych przez Wody Polskie na zrzut i pobór (średniorocznie)
RZGWLiczba wydanych decyzjiLiczba zarejestrowanych w SIGW
Gliwice1045950
Warszawa42003600
Białystok140120
Wrocław35002400
Poznań540400
Kraków1600Nowe decyzje wprowadzane na bieżąco
Rzeszów2300
Lublin620
Gdańsk1120
Bydgoszcz235
Szczecin450
Suma15750

Tabela ta pokazuje, że pomimo kilku lat istnienia systemu nie ma w nim wszystkich wydanych pozwoleń na zrzuty i pobory. Przy czym pozwolenia to jedna, sprawa, bo one mówią tylko o wartościach maksymalnych poboru czy zrzutów (tutaj ilość i jakość). Ważniejsze, chociaż i tak nie pełne informacje (ale o tym przy innej okazji) są w sprawozdaniach z art. 304, które mówią o rzeczywistych wartościach (raportowanych przez użytkowników wód – to na ile są rzeczywiste to kolejny osobny temat, w kontekście jakości już przeze mnie poruszany -> Zrzut nieoczyszczonych ścieków komunalnych – jak to jest możliwe? ). I znów w jednej z odpowiedzi do przetargu dostaliśmy tabelę odpowiadającą na to w jakiej formie mamy dane o rzeczywistych poborach i zrzutach.

Szacunkowa liczba sprawozdań z art. 304 za lata 2020-2023
RZGWPAPIERPDFInne (xls)
Gliwice40852855213
Warszawa5373  
Kraków5946  
Rzeszów5854  
Lublin6819  
Poznań93021231318
Gdańsk7581777 
Wrocław69445920375
Bydgoszcz62545066 
Białystok3165  
Szczecin5622  
Suma6694515894906

Patrząc na powyższą tabelę wyobraźcie sobie teraz pracę osób, które chciałyby ocenić jak rzeczywiste pobory i zrzuty wpływają na ilość i jakość wód…. Samo przerzucanie informacji z papieru i pdfów zajęło by pewnie kilka miesięcy jednej osobie. I tu właśnie ta potrzeba digitalizacji. Jak mamy dobrze zarządzać jakością i ilością, skoro co opracowanie, trzeba albo przepisywać dane albo szacować jakimiś w miarę wiarygodnymi metodami. Jak pracownicy PGW WP mogą zarządzać ilością i jakością jak wszystkie dane rzeczywiste są w formie nieprzydatnej do analiz? Jak zrobić bilans ilościowy i jakościowy?

Wróćmy teraz do Francji. Drugiego dnia mieliśmy wizytę studyjną w kilku lokalizacjach. Pierwsze to zagospodarowanie wód deszczowych w obszarze miejskim. Pokazano nam rozwiązania powstałe wiele lat temu, na już istniejącej infrastrukturze. Tutaj najprostszym rozwiązaniem było stworzenie zagłębień w terenie,, w których zbiera się woda z okolicy, a w okresach bezopadowych teren jest wykorzystywany rekreacyjnie. Okazało się, że te pierwsze rozwiązania są na obecną chwile za duże i jeszcze nigdy nie wypełniły się, ale biorąc pod uwagę skutki zmiany klimatu, to może dobrze, że mają większy zapas. Przy okazji wizyty przy tych miejscach, przewodnik podzielił się ciekawą informacją. Okazuje się, że jak projektom powie się, żeby stworzyli parking z obniżonymi krawężnikami, aby woda spływała na sąsiednie tereny zielone, a nie do kanalizacji to wpadają w konsternację, jak to zrobić, skoro zawsze projektują z krawężnikiem oddzielającym parking od terenu zielonego. Ale to też się na szczęście zmienia, czego przykładem jest kolejne odwiedzone miejsce przy szkole, gdzie woda z dachu i placu szkoły jest zbierana do podziemnego zbiornika i służy później do podlewania roślin. Parking przed szkołą jest przykładem wielu połączonych rozwiązań do retencji opadów.

Zielona przestrzeń w miejskim parkingu z drzewami i roślinnością, z wyodrębnionymi miejscami do parkowania oraz elementami retencji wody deszczowej.
Zielony pas na skraju chodnika z wąskim rowem odwadniającym, obok ścieżki pieszej i drogowej, otoczony drzewami i krzewami.

Kolejne odwiedzone miejsce to szklarnia miejskiej spółki zajmującej się zielenią, gdzie woda z dachów szklarni zbierana jest to zbiornika będącego wielkim workiem. Działanie to zrealizowano po tym jak we Francji zaczęto wprowadzać zakazy podlewania roślin wodą wodociągową przy coraz częstszych upałach. Inwestycja w taki mega worek z pompą to około 10 000 euro i jeszcze się nie zwróciła, ale spółka miała do wyboru – zazieleniać i liczyć, że się przyjmie, albo zakupić worek i podlewać nowe nasadzenia. Warto tutaj wspomnieć, że inwestycja była dofinansowana przez Agencję Wodną Loary

Szklarnia z systemem do gromadzenia wody deszczowej, z widocznym zbiornikiem na wodę na zewnątrz oraz rurami do nawadniania roślin.

Ostatnim miejscem wizyty był rodzinna firma szkółkarska. Tutaj, również przy wsparciu finansowym Agencji, stworzono system wielokrotnego wykorzystania wody do podlewania uprawianych roślin, Zarówno pod szklarniami jak i pod uprawami na terenie otwartym stworzono system drenażu, który zbiera wodę w jedno miejsce i przepompowuje wodę do zbiorników, z których woda jest ponownie wykorzystywana do podlewania. System ten został dofinansowany przez Agencję, bo szkółka znajduje się na terenie ochrony ujęć wody (powstała przed wyznaczeniem tej strefy).

Ostatniego dnia mieliśmy spotkanie w mniejszym gronie w ramach wymiany wiedzy o dobrych praktykach zgłoszonych w ramach projektu. Mnie najbardziej interesowało rozwiązanie dotyczące odzyskiwania powierzchni terenów zalewowych (link do praktyki na końcu)

W celu poprawy bezpieczeństwa powodziowego zaczęto od analizy hydrologicznej obszaru, aby wskazać miejsca najbardziej narażone na powódź oraz miejsca, w których realizacja działań przeciwpowodziowych przyniesie największe efekty (priorytetyzacja).

Z planu dla całej zlewni, uszczegółowiano plany dla mniejszych zlewni.

Głównym działaniem realizowanym w ramach tej dobrej praktyki jest likwidacja wałów powstałych przy rzekach na skutek ich odmulania. Wcześniej powszechną praktyką było odmulanie poprzez wybranie materiału z dna i pozostawienie go na brzegu. Z czasem powstał mały wał wzdłuż rzek – tak jak na poniższym zdjęciu. Wał te dodatkowo ograniczał rozlewanie się rzek, zwiększając ryzyko powodziowe w dalszym biegu rzeki.

Slajd prezentacji dotyczący transferowalności praktyk zarządzania wodami, z tłem przedstawiającym pole i rzekę.

Mając wiedzę z modelowania rozpoczyna się rozmowy z lokalnymi społecznościami, głównie z rolnikami o pozytywnych skutkach rozlewania się rzek – użyźnianie pastwisk i łąk położonych wzdłuż tych rzek. Rozmowy prowadzi lokalnych „technik” pracujący w strukturach jednostek zarządzających wodą lub samorządów. Efektem rozmów jest podpisanie dokumentu, w którym właściciele gruntów zgadzają się na okresowe zalewanie ich terenu, która poza wspomnianą korzyścią dla nich ograniczają ryzyko powodzi. Gdy ich teren jest zalewany nie ma za to wypłacanych odszkodowań.

Materiał z tych wałów jest wprowadzany ponownie do rzeki, aby zapoczątkować jej meandryzację i procesy naturalnego kształtowania koryta. Dodatkowym materiałem są kamienie, które mają ustabilizować materiał.

W latach 2020-2025 reanturyzowano w ten sposób ok. 2,5 km rocznie.

I jak Wam się podoba podejście francuskie?

Chcecie więcej doniesień ze świata nauki i ciekawy wodnych analiz? Wspierajcie nasz blog regularnie poprzez Patronite lub jednorazowo stawiając nam kawę 🙂

Wizualizacja przedstawiająca grafikę związaną z systemem zarządzania wodami wykonanym przez Agencję Wodną Loary-Bretanii.
Logo Patronite z hasłem zapraszającym do wspierania działalności darowizną, w formie graficznej.

Strona dobrej praktyki – znajdziecie na niej także inne dobre przykłady

https://www.interregeurope.eu/good-practices/restore-flood-zones-river-morphology-to-help-basin-resist-low-flows-floods-climate-change