Dla wody jak i całego ekosystemu ziemskiego człowiek jest ziarenkiem piasku w historii. Jednakże to ziarenko znacząco wpływa na to jak Ziemia wygląda i w jakim jest stanie. Dotyczy to także zasobów wody. Działania naszego gatunku wpływają na jej ilość i jakość. I nawet jeśli z dnia na dzień zmienilibyśmy naszej podejście w zarządzaniu zasobami wody to i tak dopadnie nas echo przeszłości. Dlatego w gospodarowaniu wodą ważne jest postępowanie zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, dla dobra przyszłych pokoleń. Aby lepiej to zrozumieć i sobie uzmysłowić przedstawię Wam kilka faktów, o tym jak wcześniejsze działania wpływają na obecną jakość wód.

PAKT DLA WODY
§4
Woda czasu nie liczy – zrównoważone zarządzanie zasobami wody to nie tylko współczesne potrzeby społeczeństwa, ale także potrzeby przyszłych pokoleń, dlatego należy pamiętać, że efekty wszelkich działaniach wpływających na zasoby wody będą odczuwane przede wszystkim w przyszłości.

Pierwszy przykład dotyczyć będzie zanieczyszczenia jonami chloru, które pochodzą głównie ze stosowania soli drogowej. Sól drogowa to typowo zimowe zanieczyszczenie, większość uważa, że cała ilość soli drogowej jest wypłukiwana w czasie roztopów i wiosennych opadów. Ale tak nie jest. Badania zrealizowane w Kanadzie, wykazały, że około 50-60% soli rzeczywiście znika z powierzchni miasta najpóźniej wiosną. Jednak pozostała część trafia do wód gruntowych, skąd powoli przemieszczają się do rzek i zbiorników stanowiąc wtórne zanieczyszczenie latem i jesienią. Jest to echo z przeszłości, problem który powstał w przeszłości i teraz musimy go rozwiązać. O innych skutkach stosowania soli drogowej pisałem wcześniej -> tu.

Kolejny przykład do badania realizowane przez międzynarodowy zespół naukowców z krajów bałtyckich, którzy w ramach projektu Soils2Sea analizują możliwości ograniczenia zanieczyszczenia azotem i fosforem, które z obszarów rolniczych przedostają się wodami gruntowymi i rzekami do Bałtyku. Jak wynika z badań polskiej części zespołu zanieczyszczenie wód gruntowych azotem i fosforem jest tak duże, że związki te będą zanieczyszczać wody powierzchniowe (rzeki, jeziora i Bałtyk) nawet wiele lat po hipotetycznym całkowitym zaprzestaniu stosowania nawozów. Więcej w wywiadzie z Dr Wachniew -> tu.

Wesprzyj Kampanię Pakt dla Wody zachęcając lokalnych samorządowców do wspólnego dbania o zasoby wody i podpisania przez nich Paktu, który znajdziecie -> tu.

Powyższe dwa przykłady to tylko wierzchołek góry lodowej zwanej zanieczyszczenie wód, ale oba wyraźnie pokazują, że wprowadzane przez człowieka różne substancje w końcu trafiają do zasobów wody – w bliżej bądź dalszej przyszłości. Suma wszystkich zanieczyszczeń, które trafiły do wód w przeszłości, jest jedną z przyczyn pogarszającego się stanu rzek i zbiorników wodnych. Spadająca liczebność i różnorodność gatunków oraz przeżyźnienie wód i co raz częściej występujące zakwity, to najbardziej znane echa przeszłości. Wielu skutków zanieczyszczeń z przeszłości zapewne jeszcze nie znamy, a o innych nie mówi się, aż tyle, ale analizując ten problem do głowy przychodzi tylko mi powiedzenie:

Lepiej zapobiegać, niż leczyć – dotyczy ono także wprowadzania związków chemicznych do środowiska. Wszystkie w nadmiarze będą w przyszłości szkodzić jakości zasobów wodnych.

Podobał Ci się mój artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach.
Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!